Rozwój osobisty - Katarzyna Sadowska

Przyglądam się swoim ostatnim poczynaniom. Takie momenty jak urodziny następne po 40-tych powodują, że refleksja nachodzi człowieka na dłużej, i z większą świadomością drąży temat. Dlatego też dałam się ponieść myślom, rachunkom sumienia, analizom. Teraz widzę jak ważne jest by raz na jakiś czas się zatrzymać, oddalić od pędzącego życia i spojrzeć na kierunek w którym zmierzamy jak również na to co doprowadziło nas do miejsca w którym jesteśmy i czy jest ono satysfakcjonujące.

***

PODSUMOWANIE DZIAŁAŃ – jako element rozwoju osobistego. 

Tak poczyniłam. Skupiłam się na swojej pracy i dałam bezpieczną przestrzeń na rozmyślania gdzie jestem i czy dałam z siebie wszystko.

Krytyk wewnętrzny wyrwał się na prowadzenie i jako pierwszy zabrał glos:

– Nie trzeba głębokich analiz by wiedzieć, że olałam podstawy – czyli systematyczność publikowania treści. I właściwie mogłabym w tym miejscu te rozmyślania zostawić – bo faktycznie jest to wystarczający powód do tego by się nie rozwijać. By rzucić to wszystko. By uznać, że to nie dla mnie.

Do głosu dopuściłam jednak kiełkującą dopiero we mnie część siebie – tą dbającą o siebie. Ona to bardzo cichym i niepewnym głosem powiedziała mi:

-Coś tu nie gra. Skoro z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że

  • taką pracę sobie wymarzyłam,
  • że dla robienia właśnie tego – wywróciłam swoje życie do góry nogami – a z pewnością budżet domowy – rezygnując z etatu. Proszę zastanów się i pomyśl o co chodzi?

Krytyk poczuł, że coś w moim sercu pękło i już nie jest tak łatwo jak zawsze pozamiatać wszystko na czym mi zależy więc wytężył się i wyciągnął stare szlagiery, które zawsze działały.

– Nie nadaję się do tego? Poddać się? Wymarzona praca – a ja przepadałam na tygodnie. Nic tylko się zwolnić. Widocznie to nie dla mnie.

***

MONOLOG WEWNĘTRZNY – UWAŻNOŚĆ NA NIEGO JAKO ELEMENT ROZWOJU OSOBISTEGO

Przedstawiłam po krótce dyskusję z mojej głowy. Mój monolog wewnętrzny jaki się we mnie rozgrywał – na pewnym spacerze na który się zabrałam na cały dzień.

Znacie takie uczucie – że z całego serca wiecie, że coś jest bardzo wasze, że bardzo tego chcecie, że czujecie, że to Wasz żywioł – a jednak niemoc odbiera zdolność działania?

Z dumą piszę, że tym razem nie wybrałam starej, utartej ścieżki działania i nie pozwijałam swoich kanałów w karton z napisem „PORAŻKA”. Miejsca na takie kartony mam wrażenie, że mam aż nad to. Chyba zaadoptowałam pomieszczenie przeznaczone na sukcesy – by nie stało puste – ott cała dawna ja….

W pierwszej kolejności – zapytałam się siebie raz jeszcze – Czy po ponad roku pisania bloga, prowadzenia YouTuba dalej chcę to robić?

Odpowiedź całego ciała z sercem na czele znowu była mocno na tak. W momencie kiedy zadajesz sobie pytanie i czujesz, że żadna komórka Twojego ciała nie pozostaje na nie obojętna – wiesz, że to jest Twoje, że to jest kierunek dla Ciebie.

Skoro tak – to zaczęłam się pytać siebie – „Dlaczego wobec tego robię to poniżej swoich możliwości – i tak rzadko?

Pod ręką była odpowiedź – bo jestem leniwa. Tak, to słowo od którego uciekam całe życie a ono mnie godni i dopada w tylu dziedzinach życia. Ale czułam, że w tym przypadku to akurat nie chodzi o to. Że to nie leń za tym stoi. A swoją drogą czy też macie poprzyklejane do siebie, nazwijmy to takie etykiety, których pochodzenie niekoniecznie jest znane – a ciągną się za Wami?

Skoro to nie lenistwo to co?

Moja nabywana dzielnie w ostatnim czasie (mówię tu o ostatnich przynajmniej dwóch latach) umiejętność – dopuszczenia do głosu „CZUCIA” a nie tylko rozumowego rozważania – podpowiadała mi, że muszę szukać dalej. Że głowę może bym zadowoliła tłumaczeniem lenistwa. Ale czucia człowiek nie oszuka – Brzmi znajomo?

***

CZUCIE  – ŚWIADOMOŚĆ TEGO CO CZUJEMY JAKO EFEKT ROZWOJU OSOBISTEGO

Dlatego spacerowałam po Kampinosie z intencją odpowiedzenia sobie na pytanie – O co zatem chodzi, że nie robię tego co sobie wymarzyłam w sposób w jaki sobie to wymarzyłam.

Cisza, motyle, (no dobra – much też było sporo), masaż z szyszek, zieleń, ogrom zieleni – przyniosły odpowiedź.

Odpowiedź, która zaskoczyła mnie samą. Ale szczerość jaką w sobie miała pozwoliła mi zrozumieć to wszystko.

Otóż – gdy nie mogę odpalić komputera by napisać parę słów do Was, gdy nie mogę włączyć aparatu by coś dla Was nagrać – to są momenty kiedy czuję, że nie jestem dziś wystarczająco dobra by móc z Wami się kontaktować. To są dni kiedy wstaję z poczuciem, że nie będę marnować Waszego czasu – bo wiele mi brakuje by być na tyle interesującą by prosić o Wasz czas. To są te dni kiedy lustro samo do mnie krzyczy –  „Dziś to nie pokazuj się światu. Masz zakaz zbliżania się do wszelkich urządzeń nagrywających.” To są te dni – kiedy czuję, że nie zasługuję na Wasz czas i uwagę i te dni, kiedy nie wierzę, że mogę być dla Was partnerem i kompanem w braniu życia za rogi.

Czasami jednak były te dni lepsze. Kiedy to starczało mi odwagi na rozmowę z Wami. I wychodziły z tego piękne rzeczy. Te niezliczone godziny rozmów z Wami. To zaufanie jakie dostawałam by usłyszeć Wasze historie. Te liczne dowody sympatii.

Dlaczego to wszystko dałam sobie przysłonić złym myśleniem o sobie?

Decydując się na blogowanie, studia psychologiczne – robiłam to z myślą, że chcę wspólnie z Wami pracować nad pewnością siebie. Że brak pewności siebie jest punktem wyjściowym dla większości niepowodzeń. A dążenie do perfekcji blokuje możliwość życia. CIeszenia się nim. Stawiania kroków w nieznane i ekscytowania się tym.

Przecież właśnie by się temu przeciwstawić powstało  www.lessthanperfect.pl

Przecież to właśnie ograniczeniom we własnej głowie chciałam wytoczyć walkę i zachęcić Was do tego samego.

Przecież właśnie swoim działaniem chciałam byśmy pomimo niedoskonałości, niedostatków wiedli szczęśliwe życie – bo mamy je tylko jedno i codziennie o jeden dzień mniej.

Z tej drogi, za burtę, wyrzucałam się ciągle sama. Nie przechodziłam cenzury. Zwyciężał jak nie bad hair day – to bad body day, czy bad intelect day itd. Innymi słowy – nie spełniając pewnych standardów jakie sobie narzuciłam – nie byłam wystarczająca by móc do Was wychodzić z tym co mam do powiedzenia. Że to wszystko za mało by móc się z Wami zaprzyjaźnić. Że potrzebuję stać się lepszą by zwrócić się w Waszym kierunku. Że dopiero wtedy będę mogła liczyć na waszą sympatię i akceptację.

Kaca mam bo dokładnie usidliło mnie to – co chce by było sensem mojej pracy. Czy to nie jest paradoks?

***

ROZWÓJ OSOBISTY MA TREND ROSNĄCY  – WPADANIE W STARE, NAWYKOWE PUŁAPKI
JEST NIEUNIKNIONE. 

Lekcje jakie wyciągnęłam z całej tej sytuacji:

  • Jeżeli nawet rozumiemy swój problem – to może to być za mało by już sprawnie zarządzać swoim życiem. Czyli na moim przykładzie wygląda to tak. Chciałam poświęcić się szerzeniu wiedzy i praktyki w budowaniu pewności siebie, wiary w siebie i zaufania do siebie, dzielić się wiedzą zdobywaną na studiach psychologicznych byśmy podnosili jakość swojego życia z dnia na dzień – a pokonał mnie brak pewności siebie, lęk przed Waszym odrzuceniem, myślenie o sobie, że jestem niewystarczająco dobra.
  • Uważność i refleksja – bez tego nie dotrzemy do korzeni problemów, które często sami nieświadomie kreujemy
  • Na swoje niepowodzenia patrzmy z dużą dawką empatii. Wtedy ma szansę przyjść do nas szczere rozwiązanie na temat tego co nas blokuje
  • Nie poddawajmy się w drodze po marzenia.

Poprzez ten wpis chcę podkreślić istotę rozwoju – jego złożoność. Nie ma tak, że zmiana przychodzi z dnia na dzień. Nie ma tak, że stare nawyki, sposób myślenia zmieniamy z dnia na dzień mimo wysiłku w to wkładanego. Trend jest wznoszący ale potknięć bywa całkiem sporo.

Dlatego nie pozostaje mi nic innego niż próbować dalej. 🙂 Ale z nowym doświadczeniem. Silniejsza. Na dziś wierzę, że to krok milowy w moim rozwoju. Wiem już co chcę zmienić.

Chcę pomimo wszelkich swoich niedoskonałości, ograniczeń żyć szczęśliwie i Was również do tego motywować.

Czy pomimo tego, że nie jestem idealna zostaniecie ze mną na www.lessthanperfect.pl ?

Rozwój osobisty - Katarzyna Sadowska Rozwój osobisty - Katarzyna Sadowska Rozwój osobisty - Katarzyna Sadowska Rozwój osobisty - Katarzyna Sadowska Rozwój osobisty - Katarzyna Sadowska Rozwój osobisty - Katarzyna Sadowska