zara

Chcę dać kłam temu, że stres można lekceważyć. I chcę uwrażliwić na jego nie zawsze oczywiste poczynania. 

Zatem jak radzić sobie ze stresem?

Zgodnie z regułą mówiącą o tym, że gdy chcemy komuś zwrócić uwagę to zaczynamy od pozytywów, ja zanim pokarzę niszczycielski charakter stresu, zacznę od eustresu. Bo to jest nasz sprzymierzeniec. Otóż stres umiarkowany, w optymalnej dawce – działa na nas stymulująco i mobilizująco. Więc jeżeli trochę się nam jego poziom podnosi to często z błogiego lenistwa mamy możliwość pobudzić się do działania. Dlatego warto pamiętać, że stres ma swoje plusy. Jeżeli np. przed wystąpieniami publicznymi, prezentacjami zupełnie byśmy się nie stresowali – to nie uzyskalibyśmy pełnej koncentracji i mobilizacji sił i nie mielibyśmy szansy na pełne wykorzystanie naszych możliwości. Dlatego pamiętajmy, że delikatny stres podniesie nam wydajność.

Ale nie jest już tak kolorowo przy dużym stresie. Jeżeli doświadczymy traumatycznego przeżycia – nie wzbraniajmy się przed specjalistyczną pomocą. Ale ja dziś głównie chcę porozmawiać z Wami o długotrwałym, umiarkowanym stresie. Bo jego konsekwencje są porównywalne z tymi post traumatycznymi. (więcej o tym czym jest umiarkowany długotrwały stres przeczytasz tu.  Więc jeżeli odczuwasz obniżony poziom koncentracji, Twoja pamięć zawodzi, odczuwasz bóle, które nie znajdują odzwierciedlenia w badaniach, masz problemy z wypadającymi włosami lub z łysieniem plackowatym, miewasz częste bóle głowy zwykle opisywane jako wrażenie założonej obręczy na głowie, bóle kręgosłupa a szczególnie bóle karku, wiesz co to bruksizm bo Ciebie dotyczy, masz problemy z trawieniem, chronicznym zmęczeniem, i wiele, wiele innych……ale nie wiążesz tego ze stresem bo przecież funkcjonujesz normalnie, dzień jak co dzień to nie wypuszczę Cię dopóki nie przeczytasz do końca jak sobie pomóc.

Mnie sporo z tej wyliczanki dotknęło. np. przez rok miałam zaburzenia widzenia. Byłam u kilku okulistów, przeprowadziłam mnóstwo badań w tym neurologicznych. Weryfikowałam hipotezy o stwardnieniu rozsianym, tętniaku przysadki i inne… Nikt nie wpadł na to, że to stres. Dopóki nie zachorowałam na depresję. Wtedy stało się wszystko jasne. Dlaczego trójglicerydy wysokie, dlaczego serce działa w przyspieszonym tempie i zużywam je szybciej niż powinnam. I wiecie co? Na wszystko dostawałam tabletki. Na włosy inne, na cholesterol inne, na bóle głowy inne i tak dalej. Żaden lekarz nie wskazał, że to stres może być przyczyną. Bo jak to? Stres? Kto by się tym przejmował. Może leżąc i pachnąc można uciec przed stresem – ale nie w naszych, dzisiejszych realiach. Więc chcę Wam pokazać co można robić dla siebie by nie stać się niewolnikiem lekarstw – bo zgadzam się, że stres jest trudno zupełnie wyeliminować. Z jednym wyjątkiem. Bo to się da i nikt mi nie powie, że jego powodu frustracji nie da się wyeliminować. Nie przyjmuję tłumaczenia, że nic się nie da z nim zrobić. Jeżeli tak uważasz – pisz do mnie – znajdziemy rozwiązanie.

Ale przechodząc do konkretów:

 

MASAŻE LECZNICZE

Polecam bez względu na kondycję w jakiej się znajdujesz – masaże lecznicze. Nie doceniałam ich dopóki nie spróbowałam. Nie jest to relaksacja – bo to bolesna sprawa! Ale efekty natychmiastowe. Ja trafiając do CIAO (jak jesteście z Warszawy to bardzo Wam polecam Anię  http://www.ciaoterapia.pl ) odzyskałam ruchomość karku. Jeżeli chodzi o bóle kręgosłupa to odkrywcze było to, że to nie kręgosłup mnie boli tylko mięśnie, które latami pozostawały w napięciu. I rozmasowane przestały boleć.

 

MASAŻ DOMOWY MIĘŚNI ROLLEREM Z IGŁAMI

Kolejny pomysł, który pokochałam to roller marki Blackroll

Nie jest to najtańsza sprawa – ale poza masażem bolących miejsc „kręgosłupa” przyda się do masażu twarzy – efektami trochę jest słabszy niż filtry na snapie – ale i tak dużo dajeJ no i sam w sobie jest pogromcą cellulitu, który nie zniesie tych masaży – wierzcie mi. No tylko, żeby nie było zażaleń – cellulitu po tygodniu tym nie przegonicie. Ja swojego BlackRoll-a kupiłam tu https://blackroll.com.pl/sklep/pozostale-produkty/blackroll-needleroller

 

BIOFEEDBACK

Kolejnym sposobem, który testuję, ale już widać pierwsze efekty – jest Biofeedback. Metoda mająca potwierdzoną skuteczność naukowo i przeze mnie. Efekt – poprawa ogólnej kondycji psychicznej. Czy ktoś z Was słyszał o biofeedbacku?

Nie? To pomyślcie o tym. Są to sesje na których można się uczyć m.in. relaksacji i koncentracji chociaż ta metoda ma znacznie szersze zastosowania np. wśród sportowców. Ja akurat pracuję nad poprawą tylko tych dwóch obszarów.

Czy już czujesz bunt, żeby chodzić gdzieś i uczyć się relaksować? Przecież kanapę masz w domu, apki do medytacji również – więc co ja Ci za kit wciskam, tak pomyślałaś? / pomyślałeś?

Otóż dzięki wykorzystaniu obrazu EEG pokazującego pracę mózgu – uczysz się sposobu, który jest dla Ciebie najbardziej optymalny. Jest to możliwe już podczas 10 sesji. Dla porównania medytacją można ten stan osiągnąć, ale dopiero po kilku latach. Ale, ale żeby nie było, że podważam przydatność medytacji. Absolutnie nie! Dodatkową informacją zwrotną jaką dostałam na biofeedbacku było to, że mój mózg dzięki medytacjom widać, że uczy się szybciej – więc z medytacji nie rezygnujemy w żadnym razie. Sesja taka kosztuje od 120 -200 zł w Warszawie. Ja polecam to miejsce http://ufnalcareercounseling.com/o-mnie . Świetne Kobiety (Matka i Córka), a dodatkowo pracują na sprzęcie, który nie uśrednia fal alfa i beta tylko mierzy je oddzielnie – czyli pomiar jest bardziej szczegółowy. A jak Wam jeszcze powiem, że trening koncentracji polega na graniu w gry??? To przekonałam Was?

 

NAUCZ SIĘ ODDYCHAĆ BY POPRAWIĆ JAKOŚĆ RELAKSU

Dla tych którzy nie mogą sobie pozwolić na taki luksus proponuję nauczyć się oddychania w ściśle określonym tempie. Badania wykazały, że jest to tempo odpowiednie dla stanu relaksu u większości osób. Sprawdź czy dla Ciebie też. Ćwicząc oddech zwróć uwagę na doznania w ciele, pojawiające się tu i teraz. Ty się relaksujesz i w tym czasie obniża się nadmierne pobudzenie współczulnego układu nerwowego i zintensyfikowanie emocji pozytywnych, co prowadzi do korzystnych konsekwencji dla funkcjonowania psychologicznego.

 

RUCH – TO CHYBA OCZYWISTE

Ruchu chyba nikomu nie muszę zachwalać. Jedynie trzeba pamiętać, że najlepszy jest taki, który nie będzie ponad Wasze siły. Spacer – to też ruch. A może okazać się cudowny na początek.

TERAPIA

I na sam koniec kwintesencja rozwoju: Terapia – Polecam wszystkim , którzy chcą siebie lepiej poznać i zrozumieć własne emocje, mechanizmy zachowań. To już nie te czasy gdzie trzeba było mieć „żółte papiery” – (już chyba nawet się tak nie mówi ) by korzystać z pomocy terapeuty czy psychologa. Oczywiście, że można do tego dochodzić samemu………….latami.

 

DO WPROWADZENIA W ŻYCIE OD ZARAZ NA STAŁE – UŚMIECH

Noooo – a teraz coś z czego się nie wymigasz. Uśmiechaj się! Zawsze! Szeroko! Do mnieJ. By się liczyło nie muszą być spełnione te 3 warunki jednocześnie.

Natomiast nawet sztuczny, wymuszony uśmiech spełnia swoją rolę. Więc jak za skarby nie chcesz się uśmiechnąć to spróbuj z ołówkiem w zębach. Jak podniosą Ci się kąciki ust to mózg dostanie sygnał, że jest bardzo OKEJ. No uśmiechnij się. Nie bądź taka/taki.

A na koniec trochę teorii o samym stresie.

Stres ma wiele definicji jednak ta do której najczęściej się sięga została opracowana przez Lazarusa i Folkman (Folkam to kobieta – mówię bo zdarza się słyszeć o teorii Lazarusa i Folkmana). „Stres to określona relacja między osobą a otoczeniem, która jest oceniana przez osobę jako obciążająca lub przekraczająca jej zasoby oraz zagrażająca jej dobrostanowi”. Więc czy coś uznamy za stresujące zależy od naszej własnej subiektywnej oceny. I wygląda to tak, że dokonujemy oceny nadając znaczenie danej sytuacji. Możemy ją uznać za krzywdę, stratę, czy zagrożenie ale też jako wyzwanie. I cała zabawa ze stresem zaczyna się w momencie kiedy dokonujemy oceny naszych możliwości poradzenia sobie z nim. Ogólnie wykorzystujemy w zależności od indywidualnych preferencji i sytuacji 2 rodzaje strategii radzenia sobie ze stresem, które mają służyć zmianie sytuacji na lepsze. Strategie zorientowane na problem (dotyczące zmiany własnego zachowania, poprzez zmianę otoczenia) i strategie zorientowane na emocje (polegają na opanowywaniu emocji w taki sposób, aby nie wymknęły się one spod kontroli i nie załamały odporności psychicznej lub nie utrudniały relacji, kontaktów z innymi ludźmi). By poradzić sobie z emocjami – uciekamy w myślenie życzeniowe, samoobwinianie się, izolowanie się.

Więc to są schematy w ramach których się poruszamy. I mają one różną skuteczność w zależności od sytuacji. Natomiast jednoznacznie źle ocenia Lazarus myślenie życzeniowe – więc to podpowiedź by tej strategii nie używaćJ. A jak wygląda sytuacja z unikaniem problemu? W krótkim czasie fajnie – bo szybko czujemy się lepiej. No ale jak spojrzymy w dłuższym czasie – to już widać, że często problem powraca i w konsekwencji ta strategia jest niekorzystna. Ale uwaga! Z tym stresem nie jest tak prosto i jednoznacznie. Dlatego warto mieć wgląd w siebie i przyjrzeć się z jakich strategii my najczęściej korzystamy, jak oceniamy ich skuteczność, rozważyć co ewentualnie innego moglibyśmy zrobić – by rozszerzyć wachlarz możliwości na przyszłość. Nie musimy powielać tych samych rozwiązań. A samo spojrzenie na stres i próba jego przewartościowania może okazać się pomocna.

Chcesz spróbować? Przypomnij sobie jakąś ostatnio stresującą sytuację (uwaga! – nie traumatyczną). A teraz napisz list z podziękowaniami dla stresu. Na pewno znajdziesz coś dobrego w tej sytuacji. W końcu robisz to po to by przeciągnąć stres na przyjacielską stronę. Powodzenia!

A teraz już koniecznie nadszedł czas na uśmiech – śmigaj i pośmiej się trochę.

Daj mi proszę znać jak Ty radzisz sobie ze stresem. Co Ci pomaga a co utrudnia? Czy taki artykuł okazał się dla Ciebie pomocny?

stres skutki stres skutki stres skutki stres skutki stres skutki stres skutki stres skutki stres skutki stres skutki stres skutki

 

lessthanperfect.pl

Prowadzę te konta Z MYŚLĄ o nauce KOCHANIA nieperfekcyjnego ŻYCIA. Bo życie można przeżyć CIEKAWIE i z dobrą ENERGIĄ. Dlatego LESS THAN PERFECT to miejsce inspiracji dla osób chcących się rozwijać i dla tych co chcą uwierzyć w siebie. To miejsce nauki kochania życia od zaraz i tu zaczynamy od pokochania siebie. To miejsce gdzie zachęcam by zmieniać się wspólnie ze mną na lepszą wersję siebie.  To miejsce nauki odnajdowania szczęścia w codzienności. To miejsce gdzie uczymy się od siebie, szukamy wzajemnych inspiracji. Jeżeli też chcesz coś zmienić w swoim życiu - to zostań ze mną. 

Ostatnie video