Kontakt

Zdarza Ci się nie realizować celów? Mi tak. Do dzisiejszego wpisu nakłoniła mnie i Netia i zakończony nadwagą weekend. Skąd takie nieoczywiste połączenie? Bo sukcesami fajnie jest się chwalić a porażki dobrze przeanalizować i zobaczyć co można następnym razem zrobić lepiej. Jeżeli nie wiesz jak w końcu osiągnąć to co Ci nie wyszło – to koniecznie musisz poznać metodę WOOP. Czyli ten wpis będzie o tym jak osiągnąć cel i opowiem jak działa metoda WOOP. 

Jaki kto do jedzenia taki i do roboty. Na takim prawidle się wychowałam. A, że pracowitość w domu wysoko była ceniona – to i jedzenia sobie nie odmawiałam. Efekt taki, że nad pracowitością zapanowałam a nad jedzeniem mniej:). Konsekwencji łatwo się domyślać więc nie będzie to wpis o pracoholizmie tylko o obżarstwie.

Mawiają, że, żeby coś się zmieniło to trzeba to zacząć robić inaczej. O tym szerzej już pisałam tu

Nieustająco chcę zmiany swojego wyglądu – stąd temat odchudzenia jest u mnie stałym, niezmiennym elementem. Zmienia się jedynie liczba kilogramów, które chce stracić – wciąż rośnie. Natomiast schemat działań od lat jest ten sam. Mocne postanowienie, że kolejne wakacje i kolejna plaża będą moje, pięć posiłków co 3 godziny (mowa tu o posiłkach gdzie głównym składnikiem jest para wodna, ewentualnie liść sałaty), ćwiczenia do osiągnięcia momentu beztlenowego, przesiadywanie w saunie aż do uzyskania odczucia przechodzenia w stan skroplenia. I potem długo, długo nic. Za każdym razem zakładam, że tym razem będzie inaczej i to też jest stałe – w tym postanowieniu zmiany.

Więc coś muszę robić nie tak. Reklama pochodzi z kanału Netia na Youtube *Podobieństwo zdarzeń i osób – kulki Netia i moja przypadkowa

Weekend oblałam. Miały być zmiany. Szło mi nieźle. W ramach przygotowań nie planowałam po dawnemu swojemu. Czyli względem ostatniej czerwcówki nie miałam w planach biegu o 6 rano, tabaty na śniadanie, liścia sałaty na obiad……. Nie, nie …. miało być inaczej…. Miało być z umiarem grillowane i trochę poćwiczone. Ale ani „umiar”, ani „trochę” nie nabrało realnych wymiarów.

I co? I coś musiałam zrobić nie tak.

Bo czy to moja wina, że grill nie stygł? Czy to moja wina, że w Nałęczowie na świeżym powietrzu wszystko smakuje wybornie? Co zawiodło, że weekend kończę na plusie kilogramowym? I jak osiągnąć swój cel?

SKLEROZA. Zapomniałam o WOOP’ie by się przygotować. Jeżeli temat planowania i niedotrzymywania sobie słowa Ciebie też dotyczy – to zdradzam Ci właśnie teraz świetną metodę. Wszystkim polecam fantastyczne wystąpienie autorki tej metody, profesor Gabriele Oettingen,

Metoda WOOP pokazuje jak wykorzystać przeszkody, które stają nam na drodze do realizacji naszych planów. Ponieważ idą wakacje a wyobrażam je sobie jako zwielokrotnienie majówki – więc by nie zwielokrotnić kilogramów, to będę do wakacji ćwiczyć WOOP’a na drobniejszych tematach.

OTO ZASADY:

W – WISH- ustalamy ważny dla siebie cel. Ja z tym nie mam nigdy trudności. Ten punkt wychodzi mi zawsze.

O – OUTCOME – określamy jaki chcemy osiągnąć wynik, cel. Ja tu dobrze bym leciutko się pilnowała by nie przesadzić z rozmiarem pożądanej zmiany. Ale dam radę

O – OBSTACLES – to moim zdaniem punkt do którego trzeba się szczerze przyłożyć i dobrze prześledzić temat. Otóż warto poświęcić trochę czasu i przewidzieć przeszkody jakie mogą nas spotkać lub zastanowić się co wcześniej spowodowało, że się nam nie udało. Przeanalizować sytuacje w których wypadamy z realizacji planu. Wziąć pod uwagę jaki mamy wtedy nastrój, w jakich okolicznościach się to dzieje, co poprzedzało ten moment. Myślimy szeroko i szczerze – by skutecznie namierzyć przeciwnika.

P – PLAN – i potem zostaje już tylko planowanie. Co zrobimy jak dana przeszkoda się pojawi. Ustalamy coś realnego. Coś co wiemy, że jesteśmy w stanie wytrzymać. Że jest dla nas realne.

I to wszystko!

Dajcie znać co sądzicie o tej metodzie. A może ktoś ją próbował?

Ćwiczenie można wykonać tu: (czas około 6 minut, język angielski)

Skoro o porażce już było – ale wiemy już jak się na przyszłość zabezpieczyć – to teraz o sukcesach. Co mi się udało.

A mianowicie wzięłam udział w nagraniu spotu dla Netii gdzie trzeba się było zmierzyć z czytaniem z promptera. Normalnie bym miała milion powodów by nie próbować. Ale w ramach wyzwań – ruszyłam się z wygodnego miejsca i przełamałam swój strach, tremę, niedoskonałości. A wszystko to podczas Środa Dzień Bloga. Oto moje 2 moje sekundy, rozegrane w dwóch wejściach. Więc, nie była to spektakularna rola. Bardziej chodzi o to, że przełamałam się. Wyszłam ze strefy komfortu. Przełamałam ograniczenia. Jestem z siebie dumna. A Tobie co się udało w ostatnim miesiącu? Przypomnij sobie. Doceń siebie. Pobądź z tym.

JAK OSIĄGNĄĆ CEL? METODA WOOP. JAK OSIĄGNĄĆ CEL? METODA WOOP. JAK OSIĄGNĄĆ CEL? METODA WOOP. JAK OSIĄGNĄĆ CEL? METODA WOOP.