co chcesz robić w życiu

💡 Czy na pytanie – JAKĄ MASZ PASJĘ? – odpowiadasz – NIE WIEM

💡 Czy na pytanie – CO CHCESZ ROBIĆ W ŻYCIU? – odpowiadasz – NIE WIEM!

💡 Czy na pytanie – JAK ZNALEŹĆ SWOJĄ PASJĘ? – odpowiadasz – NIE WIEM.

JEŻELI TAK To koniecznie przeczytaj ten tekst. I podeślij wszystkim, którzy szukają swojej drogi.

Jeżeli czujesz, że jesteś nieszczęśliwa i coś w Twoim życiu nie gra – to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Bo właśnie masz szansę być o krok od zmiany. O krok od decyzji by zmienić swoje życie na lepsze. Już w sumie długo się męczysz, ale to właśnie teraz szukasz informacji, porad i wsparcia jak to zmienić. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że paraliżuje Cię lęk, wstyd, niepewność. Czy wiesz o czym mówię?

Różne mogą być momenty zwrotne. To wszystko zależy od naszego charakteru ale też od tego ile niewygody jesteśmy w stanie znieść, przełknąć, wycierpieć. Poczucie bezradności to ogromna wygoda jaka rzuca się na nas by przysłonić nam nasze możliwości. Bezradność pozwala nam bezkarnie narzekać przy jednoczesnym przyzwoleniu na odprężenie by już nic nie musieć. By być wolnym od konieczności podjęcia wysiłku. Znane? Mi bardzo. Długo dochodziłam do tego co daje mi to, że mam tyle wymówek by sięgnąć po własne szczęście. I nawet argumenty dotyczące listy braków mogły wydawać się logiczne – nie umiałam tak po prostu rzucić tych marzeń i przestać się frustrować z powodu, że ich nigdy nie zrealizuję.

Ale teraz najciekawsze i myślę, że najważniejsze – rozmowy z Wami mi pokazują, że nie tylko ja nauczyłam się oszukiwać samą siebie.

Jak brzmi Twoja odpowiedz na pytanie „co chcesz robić w życiu?” Co musiałoby się stać byś był szczęśliwy?

Moja latami brzmiała NIE WIEM.

To taka moja uniwersalna odpowiedź do niedawna na większość okoliczności. I znowu – niby smutna sytuacja z tą bezwiednością, bezcelowością, brakiem celów i dążeń ale z drugiej strony – jaka wygoda i furtka do tego by nie musieć nic z tą sytuacją zrobić.

Oczywiście – było mi niewygodnie w tej wygodzie. Więc rozpoczęłam poszukiwania. Kilka lat wcześniej. Intensywne. I to do czego doszłam okazało się tym samym co wiedziałam na początku tej drogi. Ale samo przyznanie się do tego marzenia przed sobą już mnie paraliżowało. Więc nawet nie patrzyłam w tamtą stronę. Szukałam czegoś realnego dla siebie. Takiego osiągalnego. W końcu jestem racjonalną osobą, znam realia życia, wiele przeżyłam – to myślenie w kategoriach rozpatrywania lotu w kosmos wydawało się mało praktyczne. Więc szukałam dalej. W czasie poszukiwania pomysłu na siebie zaczęłam się wreszcie lepiej poznawać. To poskutkowało pojawieniem się ciekawości na własny temat, ta przyjaźnią a przyjaźń dała mi akceptację i zrozumienie.

Oczywiście to wszystko jest procesem i to takim, którego końca nie widać to jednak akceptacja dla siebie dała mi takie poczucie bezpieczeństwa, że przyznałam się wreszcie sama przed sobą co chcę robić w życiu. Więc tyle lat spędzonych na poszukiwaniach a ja nie wymyśliłam nic innego niż tylko to co otrzymało wiele lat wcześniej etykietkę realności na poziomie lotu w kosmos. Jeżeli też masz podobnie to:

  • zaplanuj wieczór tylko dla siebie
  • weź kartkę i z pełną świadomością, że robisz to tylko dla siebie odważ się i napisz swoje marzenia – Co chciałabyś robić, co jest Twoim pragnieniem, co by Cię uszczęśliwiło. Szukaj odpowiedzi na pytanie CO?

A teraz przy każdym marzeniu napisz DLACZEGO? I tu wszystko zależy od Twojej szczerości ze sobą. Mnie pojawiały się tu elementy z których nie byłam dumna, ale potem jak sięgałam jeszcze głębiej to widziałam jaka jest tego geneza i już było mi lepiej ze sobą. Ale gdybym nie przebrnęła przez fazę nieprzyjemną – nie doszłabym tam głębiej, gdzie znajdowało się bardzo dużo odpowiedzi mogących zastąpić moje NIE WIEM.

I tu fajnie byłoby napisać – Hurrraaaa!!!

Jednak nie…. Nie w mojej historii. Bo konfrontując się z własnym marzeniem pojawił się LĘK. Że to jest dla mnie nierealne. Że nie dam rady. JAK??? Jak mam niby to zrobić. I tu odpowiedzi są takie:

  • postępuj tak jak robili to Ci, którzy robią to co Ty byś chciał
  • poproś o pomoc
  • spisz cele i zaplanuj strategię
  • zaplanuj pierwszy krok

I wszystko to oczywiście jest prawdą. Ale wiedząc „technicznie” co należałoby zrobić ja stałam w miejscu. Trzymały mnie emocje. Głównie wstyd. Oswajałam się z nim i jednocześnie planowałam kolejne pomysły na rozwój siebie. W ten sposób chciałam na czas startu pouzupełniać swoje braki. Widziałam to tak, że moment w którym poczuję się gotowa będzie tym w którym zniknie wstyd. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie uporczywa myśl, że przygotowując się do startu wg. kalendarza wynikało, że najwcześniej mogłabym być gotowa na późną emeryturę (przy uwzględnieniu wydłużenia wieku emerytalnego).

I wtedy pojawiła się myśl – wóz albo przewóz. Myśl, że nigdy nie będę robić tego co chcę była gorsza od tej by zacząć z tym co mam i ze wstydem w roli głównej.

Publikując pierwsze posty, pierwsze vlogi – zmagałam się z silnymi emocjami. Dziś mam bloga, instagram, vloga – Robię TO o czym marzyłam. Robię to co zamknęłam szczelnie w pudełku z etykietą lot w kosmos. Lista tego co chcę ulepszyć, podciągnąć jest dalej prawie tak samo długą listą – ale zmieniło się wszystko. Moje życie, moje nastawienie do niego, mój dzień, mój entuzjazm. Bo ja już robię to co chcę. I to daje mi niesamowitą energię do tego by się dalej rozwijać, by pracować nad pewnymi tematami. Nie jest łatwo. Jest wiele niewiadomych. Największa to ta czy mi się uda. Nie wszystkie drogi, które wybiorę będą właściwe, nie znaczy to, że już będę szła tylko do przodu. Bo pewnie nie raz jeszcze zbłądzę. Ale próbuję różnych rzeczy. Natomiast wiem co jest moją motywacją. I to powoduje, że porażki mnie nie zniechęcają tak jak wcześniej gdy nie wiedziałam skąd brać siłę.

A na emeryturze będę wspominać ten moment kiedy się odważyłam, kiedy nie było łatwo stawiać pierwsze kroki splątane wstydem, niedoskonałe. Ale jednak się udało. Wierzę w to. Tak samo jak wierzę w to, że uda się Tobie. Bo masz wszystko to czego potrzebujesz by zrealizować swoje marzenie. Mnie bardzo wspiera myśl, którą przywołuję sobie i którą noszę w sercu – że jeżeli coś chcemy głęboko z poziomu serca – to serce nas nie zawiedzie. Nie pchałoby nas w kierunku w którym nie mielibyśmy szans.

Ale nie myl tego z tym, że serce za nas wszystko ogarnie.

Jeżeli jest ktoś kto czujesz, że męczy się w swoim życiu, jest niezadowolony ze swojej pracy, chce coś zmienić w swoim życiu, ale nie może – to podeślij mu proszę moją historię. Może da mu siłę by przyjrzeć się sobie, zaprzyjaźnić się ze sobą i ruszyć z miejsca. Ja jestem w ciągłej podróży – więc zapraszam Was do wszelkiego kontaktu. Pytajcie, dzielcie się tym jak to jest u Was.

co chcesz robić w życiu co chcesz robić w życiu co chcesz robić w życiu co chcesz robić w życiu
lessthanperfect.pl

Prowadzę te konta Z MYŚLĄ o nauce KOCHANIA nieperfekcyjnego ŻYCIA. Bo życie można przeżyć CIEKAWIE i z dobrą ENERGIĄ. Dlatego LESS THAN PERFECT to miejsce inspiracji dla osób chcących się rozwijać i dla tych co chcą uwierzyć w siebie. To miejsce nauki kochania życia od zaraz i tu zaczynamy od pokochania siebie. To miejsce gdzie zachęcam by zmieniać się wspólnie ze mną na lepszą wersję siebie.  To miejsce nauki odnajdowania szczęścia w codzienności. To miejsce gdzie uczymy się od siebie, szukamy wzajemnych inspiracji. Jeżeli też chcesz coś zmienić w swoim życiu - to zostań ze mną. 

Ostatnie video