Jak zmienić swoje życie_Katarzyna Sadowska

Dla mnie magia dzieje się wtedy kiedy dzieją się rzeczy, których nie potrafię sobie wyjaśnić, lub które brzmią nieprawdopodobnie, które wzbudzają moje niedowierzanie – a jednak dzieją się.  I do tego są wspaniałe. Uwielbiam słowo „magia”. Zawiera ono dla mnie ciekawość, ekscytację, radość, spełnienie, zabawę. A jeżeli odnosi się ono do tego – jak zmienić swoje życie – to już szczególnie.

Dlatego koniecznie chcę się podzielić z Wami moimi osobistym doświadczeniem w zakresie zaproszenia magii do swojego życia. Jednak – żeby nie było – za pół roku będę psychologiem – więc nie będzie to wpis o czarowaniu, zaklęciach czy szklanej kuli. Dlatego od razu uprzedzam – jeżeli ktoś został zwabiony tu słowem magia i liczy na wiedzę tajemną, która za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmieni jego życie – to już tu mówię, że tego nie będzie. To jest wpis dedykowany ludziom, którzy bardzo chcą ale nie wiedzą jak zmienić swoje życie, wprowadzić je na wyższy poziom, zacząć żyć ale gotowi są podjąć się ciężkiej, systematycznej pracy. Brzmi zniechęcająco? Jeżeli wysiłek Cię zniechęca – to nic ze zmiany nie będzie. Ona z definicji jest wymagająca.

Jak zmienić swoje życie? Daj sobie czas.

Długo tkwiłam w wiedzy teoretycznej związanej z rozwojem osobistym. Wielokrotnie podchodziłam do różnych ćwiczeń, wyrabiania nawyków itp. Nie uważam absolutnie tego za czas stracony. Wręcz przeciwnie. Z pewnością bez tych wszystkich małych kroków nie byłabym tu gdzie jestem teraz. W połączeniu z terapią – stworzyło to silne fundamenty, mocny grunt – z którego teraz mogę się wybić niczym z trampoliny. Bez tego wszystkiego nie miałabym tej gotowości i przestrzeni do zmiany, która mam teraz. Jednak to właśnie teraz zaczęła się dziać magia. To właśnie teraz zaczynają się dziać rzeczy, które chcę. To właśnie teraz odzyskałam siłę do działania.

„Dusza barwi się na kolor naszych myśli” – Marek Aureliusz

 

Jak zmienić swoje życie? Zobacz jak funkcjonuje mózg i wykorzystaj to. 

Niech punktem wyjściowym będzie założenie, że skoro można zmienić swój mózg można zmienić swoje życie. Nasz mózg jest plastyczny. I to jest wspaniałe. Inteligencja, którą każdy zakłada, że ma na wysokim poziomie – nie jest dana raz na zawsze w tej samej ilości czego dowiodła Carol Dweck. (materiał jest po angielsku). Mamy wpływ na jej rozwój i dlatego nie warto w tym zakresie spoczywać na laurach. Skoro nauka daje tyle wiedzy na temat tego jak możemy wpływać na rozwój naszego mózgu dlaczego z tego nie skorzystać?

 

Jak zmienić swoje życie? Zobacz jak postrzegasz świat.

Kluczowe znaczenie dla naszego życia, dla jakości naszego życia ma to jak odbieramy i interpretujemy świat. A to jest wyuczone. Chcesz dowodu?

Ten sam poranek można opisać na wiele różnych sposobów. Można z niego wyłowić tylko te elementy, które od razu osadzają nas w złym humorze. Bo człowiek śpiący, bo znowu do roboty, której nienawidzi, bo bałagan w domu, bo za oknem leje – w sumie wszystko do dupy.

Bo prawda jest taka, że

To co dostrzegamy jest tym co spodziewaliśmy się zobaczyć.

Możesz wierzyć mi lub nie – ale nawykowo, poprzez utrwalenie schematu można budzić się do życia z nastawieniem, że wszystko jest bez sensu. I wiesz co? – Tak będzie.

Jako była (mocno w to wierzę, że była) neurotyczka miałam zdolność dostrzegania samych minusów. One garnęły się do mnie – bo wiedziały, że zawsze poświęcę im wystarczającą ilość uwagi. Kosztem niedostrzeganych szans, pozytywnych interpretacji zdarzeń. Jednak byłam tak zaaferowana kolekcjonowaniem tego co mi nie służy, że w zasadzie na nic innego nie starczało czasu i uwagi.

Z naukowego punktu widzenia wygląda to tak, że jest Bodziec – Reakcja. Ale pomiędzy tym, jest przestrzeń na naszą interpretację tego bodźca i wybór tego jak się zachowamy. W takim „suchym” wydaniu może to nie być porywające ale jeżeli ktoś chce intelektualnie się podelektować tym, że tak właśnie jest – odsyłam do wybitnej książki Viktora E. Frankl’a „Człowiek w poszukiwaniu sensu”. Polecam.

Dobra wiadomość jaka dla nas z tego wynika jest taka, że to my sami mamy wpływ na reakcję wobec tego co nas spotyka. To, że za oknem pada jest bodźcem i jest to w zupełności niezależne od nas. Ale już jak to zinterpretujemy – jest w naszej gestii. Możemy utartym schematem obdarzyć deszcz słowem niechęci w tej samej sytuacji wzbudzając w sobie negatywne emocje.

A możemy wysilić się ( jako była neurotyczka dostrzegam wysiłek jaki trzeba było z mojej strony w to włożyć ) i szukać w deszczu pozytywów. Zaczynając od tego, że jest on niezbędny do tego by świat funkcjonował to czy wiesz jak pachnie deszcz? Czy wiesz jak czuje się zimne krople w ciepłe dni na sobie? Czy wiesz jak w kaloszach fajnie jest chlapać się w kałużach? A wiesz jakie to uczucie biegać na bosaka po kałużach? – jeżeli kiedykolwiek próbowaliście to wiecie ile pozytywnej energii to potrafi wnieść w życie. Ile radości dać. Jakie wrażenia po sobie pozostawić.

Element wyjściowy jest neutralny – deszcz. Co do reszty mamy wybór.

Żeby to na deszczu się kończyło….

Ale nasze głowy przepełnione są interpretacjami rzeczywistości. Jest ich w naszej głowie codziennie ogrom. I najlepsze w tym wszystkim jest to, że jakiś duży procent (którego teraz nie pamiętam a nie chcę wymyślać) to te same myśli każdego dnia.

Szok? Prawda?

Jak zmienić swoje życie? Czy znasz swoje myśli?

A dalsza część równania definiującego nasze życie jest taka, że to nasze myśli kształtują nasze emocje. Nasze emocje kształtują nasz nastrój i w ten sposób wynikowo otrzymujemy nasze życie.

Zatem to od czego musimy zacząć to namierzyć nasze myśli. Te automatyczne. Codziennie te same. Te tworzące przekonania na temat nas samych i świata w którym żyjemy. Zaczynamy od obserwacji naszego monologu wewnętrznego. Jakie myśli mamy w ciągu dnia w odpowiedzi na spotykające nas wydarzenia. Ja to nazywam – rozmowami na drugim obwodzie. Czyli na pierwszym obwodzie toczy się życie, rozmowy a na drugim obwodzie siedzi komentator i nadaje.

Oto najbardziej klasyczne, powierzchowne stwierdzenia komentatorskie z drugiego obwodu:

Jestem gruba.

Jestem beznadziejna.

To jest dla mnie za trudne.

Jestem głupia.

Ważna uwaga. Jeżeli Wasz komentator do tej pory działał samowolnie – Nie liczcie na  jego obiektywizm. Nie spodziewajcie się, że będzie on każdą  informację interpretował z precyzją starając się jak najwierniej oddać stan rzeczy i jeszcze Was wspomóc w działaniu. Pozostawiony latami sam sobie – nauczył się jak mantry paru/ parunastu wersetów i nimi żongluje bez względu na to co się w Twoim życiu dzieje. Ponieważ nadaje on z tylnego siedzenia to często potrafi nam wciskać te przekonania bez naszego świadomego udziału. Dlatego nie buntujemy się na to, dlatego nie polemizujemy z tym, dlatego dajemy się tym karmić a następnie postępujemy zgodnie z tym co komentator zapodał.

W praktyce wygląda to tak:

Jestem gruba – no jasne, że będziesz skoro tak uważasz

Jestem beznadziejna – no jasne, że udowodnisz to sobie na każdym kroku. Skoro poświęciłaś już tyle czasu i uwagi, żeby sobie to powiedzieć – to trzeba dowieźć to przekonanie do końca. Pamiętamy, że człowiek ma mistrzostwo w udowodnieniu światu tego co ma w głowie.

Nie dam rady – no pewnie, że nie dasz skoro masz silną potrzebę udowodnienia tego sobie i innym.

To jest dla mnie za trudne – najłatwiej się to udowadnia nie zabierając się za to.

Jestem głupia – jakież to uwalniające. Można już nic nie robić w życiu. Oznacza to fajrant:) od wszystkiego co wymaga wysiłku.

Jedno co warto zacząć robić już dziś – to zaburzyć spokój komentatorowi i kazać mu się wytłumaczyć z tych bzdur.

To tyle jeżeli chodzi o monolog wewnętrzny.

A teraz po tym wprowadzeniu jak to wszystko się odbywa przejdźmy do magii.

Jeżeli w naszym życiu nie dzieje się tak jak byśmy chcieli to:

Albo dlatego, że w to nie wierzymy, że na to zasługujemy, że to jest w naszym zasięgu, że mamy takie możliwości.

Albo dlatego, że nie słyszymy naszego komentatora, który prowadzi nas utartymi ścieżkami wciąż doprowadzając w te same miejsca.

REASUMUJĄC:

Nasze myśli nie zezwalają nam na osiągnięcie tego.

Jeżeli nawykowo komentujemy wszystko na NIE to jak ma się zacząć dziać DOBRZE?

 

Jak zmienić swoje życie? Od myśli do emocji. 

Jeżeli przepełnia nas frustracja, niezadowolenie, zazdrość, lęk i wstyd to jak na tym gruncie ma rodzić się nasze spełnienie, zadowolenie, radość z podejmowanych wyzwań, ciekawość świata, poszukiwanie?

Jeżeli przyjmiemy, że wszystko na świecie jest energią – to NIE wraz z katalogiem swoich negatywnych emocji ma swoją niską częstotliwość energetyczną i przyciąga do siebie to wszystko co jest na NIE. Ale jeżeli podniesiemy częstotliwość naszej energii poprzez pozytywne emocje – zaczyna dziać się magia.

To taki mój skrót myślowy.  Szczegółowo o energii w powiązaniu z emocjami można poczytać w książce Dr Joe Dispenza „Twoje nadprzyrodzone zdolności”.

Magią jest to, że możemy podnosić częstotliwość energii za pomocą zmiany naszych emocji. Żeby zmienić nasze emocje trzeba zmienić nasze myśli. Nasze myśli powstają w przerwie pomiędzy bodźcem a reakcją. Czyli jeżeli zaczniemy zmieniać nasze myśli – zaczniemy zmieniać nasze emocje – to wpłynie na zmianę zachowania – inne zachowanie to inna energia – inne zachowanie to inne życie.

Świadome. Przez nas kierowane.

Jak zmienić swoje życie. Czujesz tę moc?

Ja przyznaję, że nie od razu. Charakteryzowała mnie duża sztywność myślenia. Tłumaczyłam sobie – skoro coś zawsze uważałam, że jest niebieskie – to jak mam teraz myśleć, że jest czerwone? I zamykałam sobie tę drogę. Myśli a energia – to brzmiało dla mnie zbyt abstrakcyjnie.

Czasu potrzebowałam by odważyć się i zacząć pytać siebie – czy to niebieskie jest naprawdę niebieskie? A może jakby to spróbować zobaczyć z innej strony? Jak człowiek się otworzy na szerszą wizję możliwości interpretacji tego co wokół nas – to później jest coraz łatwiej. Znika sztywność. Pojawia się ciekawość. Aż do momentu kiedy podejmujemy świadomy wybór tego co chcemy myśleć. I tu właśnie dzieje się magia w naszym życiu.

Bo jeżeli zdecydujemy, że chcemy myśleć*, że zawsze w życiu damy sobie radę / podeprzemy to argumentacją, że do dziś żyjemy – czyli ze wszystkim co nas spotkało do tej pory daliśmy sobie radę / unieważnimy w ten sposób znaczenie starego komentatora a dopuścimy do głosu nowego, nas wspierającego – to zaczniemy podejmować działania na które wcześniej nie mieliśmy odwagi. Będziemy widzieć szanse a nie tylko zagrożenia. Będziemy ciekawi co może wyniknąć z podejmowanych przez nas działań.

Magia, prawda?

Jeżeli znasz kogoś kto chce zmienić swoje życie, a uważasz ten wpis za wartościowy, – to proszę podziel się nim. Kolejne wpisy poświęcę praktyce pracy nad myślami – dlatego zostań ze mną – jeżeli przekonałam Cię, że myślenie ma przyszłość.

*nie chodzi tu o myślenie życzeniowe. To o czym piszę nie ma nic wspólnego z siedzeniem na kanapie i wysyłaniem życzeń do wszechświata.

 

Latać każdy może, prawda? Niech dzieje się u wszystkich magia – tego nam życzę.

Jak zmienić swoje życie_Katarzyna Sadowska_-11 Jak zmienić swoje życie_Katarzyna Sadowska Jak zmienić swoje życie_Katarzyna Sadowska Jak zmienić swoje życie_Katarzyna Sadowska