emocje

ZNASZ SWOJE EMOCJE?

Czy emocjom, które są w nas poświęcamy dużo uwagi? Czy jest tak, że jedne lubimy a innych nie? A może wręcz zbieramy siły by przeganiać z naszego życia takie emocje jak złość czy smutek? Wiemy, że każda z nich ma inny ładunek energetyczny. Ale czy coś więcej o nich wiemy w kontekście nas samych? Czy któraś z tych emocji jest naszą ulubioną i wystawiamy ją najczęściej do kontaktu z otoczeniem?

Podstawowe emocje: Radość / Smutek /Strach / Złość

Zacznę od swojej ulubionej. Emocja, która zjawiała się zawsze razem z dobrymi wieściami. Czuła się dobrze w otoczeniu pozytywnych dokonań moich i najbliższych. Radość. Pomimo, że lubiłyśmy się od pierwszego wejrzenia zjawiała się tylko w odpowiedzi na specjalne zaproszenia celebrujące wielkie chwile. Aż wymyśliłam sobie ( no może trochę podpatrzyłam, trochę doczytałam, trochę ściągnęłam), że moje zaproszenie dla radości może być zawsze aktualne. Dlaczego by nie zapraszać jej na poranną kawę, nie zabierać na spacer, nie pokazać co uwielbiam robić, nie zarazić świetną książką?

Wystarczyło tylko uśmiechnąć się do swojej radości i dać jej znać, że zawsze jest mile widziana. Moja sprawdza się świetnie jako współtowarzysz codziennego życia. Pielęgnowana i aktywowana niby w zwyczajnych momentach – daje tyle co ta w stroju galowym, wyciągana na specjalne okazje. – tylko, że codziennie.

Strach – to on dba o nasze bezpieczeństwo. Żadna inna emocja nie będzie tak czujna by dać nam znać, że jakieś zagrożenie może się do nas zbliżać. Tylko, że strach tak opanował moje terytorium, którego ma bronić, że jak tylko nadchodzi nowe – to on też już na wszelki wypadek alarmuje. Każdy element układanki, który nie wróci na swoje stare miejsce jest powodem, który aktywuje mój strach. A ten czując, że jest ważny i by niczego nie zaniedbać woli podnieść zawczasu larum niż rozpoznać na ile to nowe jest nieszkodliwe. Strach wykonując swą powinność często nie dopuszcza mnie do działania, trzyma w bezruchu bądź w niemocy.
Strach to emocja o której towarzystwie długo nie wiedziałam. Z ukrycia i przy pomocy wielu logicznych argumentów wyhamowywał wszelkie moje inicjatywy. Cała energia szła na to by nic się w moim życiu nie zmieniło. By wszystko pozostało w dotychczasowym ładzie bądź nieładzie – ale przynajmniej znanym. Odkąd wiem o jego istnieniu – zawarliśmy pakt. On pozwala mi działać i zmieniać swoje życie – w zamian obiecałam nie przestawać się bać.

Smutek – to ta gorsza emocja, która jak tyko staje na przedmieściach mojej świadomości to odwracam się od niej I wzbraniam się szczelnie by jej do siebie nie dopuścić. A czym się mi tak naraziła? Z pełnym przyzwoleniem może pojawić się tylko współtowarzysząc przykrym wydarzeniom. Ale jak tylko przychodzi do mnie ot tak sobie – staram się ją zagłuszyć. To emocja, którą ja najczęściej chcę zagadać albo przespać no dobra czasami też przejeść. A ona też ma potrzebę powiedzieć mi czasami coś o mnie. Ponieważ nie lubi zgiełku i gwaru może w ciszy nauczyć mnie czegoś o moich potrzebach. Więc od jakiegoś czasu już nie wzbraniam się przed nią. Jeżeli unikasz smutku to polecam gdy się pojawi pobyć z nim w ciszy. Nie poganiać go. A na pewno zostawi nas mądrzejszymi. Nie zapominajmy, że zmianie często towarzyszy smutek. Jeżeli się zmieniamy, to co stare w nas będzie chciało się z nami pożegnać. Uszanujmy to.

Złość – !!! yghhhhhh!!!!!!!!!!! Wyjdę z siebie i stanę obok. Albo rozpadnę się na kawałki, kawałeczki. Tak często kończy się moje spotkanie ze złością. Złość nie jest moją najbliższą przyjaciółką – natomiast nie wiem dlaczego ale spoufaliła się i lubi pofolgować sobie w relacjach z moimi najbliższymi. Pomimo, że jak najbardziej chcę ich ustrzec od kontaktu z nią – to przy nich moja złość pozwala sobie na największą ekspresję.

Pytam Cię teraz moja złości – dlaczego dewastujesz moje wnętrze – gotując się tam i parząc na wylot? Jednakże niewiele się Ciebie wydostaje na zewnątrz. Ale zanim Cię tak w całości będę chciała pokazać ludziom – w pierwszej kolejności uczę się Ciebie czytać. Co mówisz o mnie jak się pojawiasz? Bo jesteś przekorna – raz mówisz wprost a raz w zwierciadle – stąd tak trudno mi się połapać jakie są Twoje korzenie i z czym do mnie przychodzisz. Jednak chciałam Ci bardzo podziękować bo oświetliłaś mi drogę do mojego cienia i myślę, że śmiało polecę Cię każdemu kto chce pozyskać moc z tej części siebie, którą ukrył przed światem.

Najważniejsze jest to, by zaprzyjaźnić się z każdą emocją. Każda z nich jest dobra i chce dla nas dobrze. I gdy nauczymy się z nimi być, słuchać ich – odwdzięczą się nam lepszą znajomością siebie, pozwolą się nam rozwijać. Dlatego drogie emocje – otwieram się na każdą z Was. Chcę każdą z Was poczuć. Chcę z każdą z Was pobyć. Jestem Was naprawdę ciekawa moje EMOCJE.

emocje emocje emocje emocje emocje

 

lessthanperfect.pl

Prowadzę te konta Z MYŚLĄ o nauce KOCHANIA nieperfekcyjnego ŻYCIA. Bo życie można przeżyć CIEKAWIE i z dobrą ENERGIĄ. Dlatego LESS THAN PERFECT to miejsce inspiracji dla osób chcących się rozwijać i dla tych co chcą uwierzyć w siebie. To miejsce nauki kochania życia od zaraz i tu zaczynamy od pokochania siebie. To miejsce gdzie zachęcam by zmieniać się wspólnie ze mną na lepszą wersję siebie.  To miejsce nauki odnajdowania szczęścia w codzienności. To miejsce gdzie uczymy się od siebie, szukamy wzajemnych inspiracji. Jeżeli też chcesz coś zmienić w swoim życiu - to zostań ze mną. 

Ostatnie video