Moje tatuaże Katarzyna Sadowska

Moje wszystkie tatuaże znaczą dla mnie coś bardzo ważnego? A Ty jak postrzegasz tatuaże? Hit czy kit?  Czy można uznać, że jest to forma wyrażania siebie? Nie wiem jak mają z tym inni. Ale bardzo chętnie podzielę się z Tobą tym co mówią o mnie moje tatuaże?

Moje tatuaże – cz. 1

Pierwszy maleńki – wykonałam w momencie w którym stawiałam pierwsze kroki jako ja. Po narodzinach nowego „ja”. Nowego – bo mojego. Był to pierwszy moment kiedy delikatnie poczułam siłę w sobie. Wyrwałam się spod skrzydeł i osądów innych. Jest malutki. Bo to był początek. I oznacza nieustający rozwój. Już kilka lat temu wiedziałam, że ta historia w głąb siebie nie będzie mieć końca. Uczciłam to tatuażem. Mój mąż zrobil sobie taki sam – na znak, że nasz związek również będzie się rozwijał.

Moje tatuaże cz. 2

Kolejnym krokiem była maksyma z którą chcę związać całe swoje życie. „love yourself first”. W tym upatruję szczęcie dla każdego. To początek dla wszystkich, którzy niedostatecznie pokochali siebie. Jest to równoznaczne z tym, że jest to dla tych co są niezadowoleni z życia, z siebie, co narzekają, co marudzą, co się im nic nie podoba. Dla tych co przepełnieni są złością i dla tych co za wszelką cenę dowodzą zawsze i wszędzie, że mają rację. Dla tych co wszystko zatrzymują dla siebie i dla tych co nie potrafią niczego przyjąć. Więc tak rozglądając się wokół siebie stwierdzam, że mam ręce pełne roboty by dotrzeć ze szczęśliwym życiem do wszystkich potrzebujących. Pokochanie siebie jest bardzo proste – ale cholernie trudne. Niemniej jednak możliwe. I to właśnie z tego miejsca w którym jesteś teraz.

Moje tatuaże cz. 3

No i nadszedł czas na najważniejszy tatuaż. Dojrzewałam do niego kilka lat. Mandala – wymarzona latami. Jednak nie miałam odwagi by zrobić ją w widocznym miejscu a jedyne miejsce jakie dla niej widziałam było przedramię. Kolejny impuls to rodząca się we mnie kobieta. Dojrzała. Doceniająca swoje doświadczenie. Biorąca życie w swoje ręce. Narodziła się we mnie lwica. Stąd ten tatuaż ma dla mnie ogromne znaczenie  – połączenie mandali i lwicy. Już gwiazdy widziały we mnie potencjał lwicy dając mi znak zodiaku symbolizujący zwycięstwo i odwagę. Bo to lew jako król zwierząt symbolizuje władzę, moc, potęgę, majestat, dumę, zwycięstwo, płodność,, triumf, działanie. Oznacza także ambicję, umysł, dzikość, mądrość, boską moc, sprawiedliwość i szczodrość. I czuję, że moment w jakim jestem teraz jest odpowiedni do tego by utożsamiać się z lwicą jako ze zwierzęciem mocy, które wzmacnia poczucie własnej wartości, wewnętrzną moc, daje siłę do nowych wyzwań. Zaczynam iść ścieżką jaką wyznacza mi serce i wnętrze. Jestem gotowa na śmiałość do czerpania z życia, do tworzenia siebie, do tworzenia nowego. To czas na odpowiedzialność za siebie i najbliższych. Chcę bronić słabszych, pomagać innym znaleźć ich własną drogę, własną drogę do szczęścia. Ten tatuaż będzie przypominał o odwadze, którą już od jakiegoś czasu kieruję się w życiu oraz o zaufaniu do samej siebie. Bo każdy z  nas ma w sobie prawdziwość która daje mu moc i siłę. Trzeba się tylko do niej dostać. Moja lwica będzie mi przypominać o tym bym nigdy nie zboczyła z tej drogi.

Moje tatuaże cz. 4

I w końcu orchidea. Zakwitła na znak odnalezienia drogi do samej siebie. Czekała na moment w którym poczuję, że umiem podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność. Moment kiedy przestanę oglądać się na innych. Kiedy będę głośno umiała powiedzieć, że coś mi się podoba – chociaż jestem w tym odosobniona. A jednocześnie myśląc o tatuażu, wybierając poprzednie – konsultacjom moim nie było końca. Zawsze znalazłam kogoś komu się coś nie podobało w moim pomyśle. A to już było skutecznym stoperem. A przecież ja mam własne zdanie. Dlaczego tak trudno było mi to zauważyć? I wtedy właśnie zobaczyłam taki tatuaż. Serce zabiło mi mocno. Na tyle mocno, że poczułam całą sobą, że jest to tatuaż dla mnie. I, że nie potrzebuję tego z nikim konsultować. Sprawdziłam symbolikę i znaczenie. „Najważniejszym znaczeniem orchidei jest piękno, urodzaj, luksus i miłość. W starożytności orchidee miały strzec dobrego samopoczucia i zdrowia. Ludzie wierzyli, że ten kwiat przynosi szczęście. Dziś, tatuaże orchidee symbolizują przede wszystkim bogactwo i atrakcyjność”.

Wiedziałam już, że ten tatuaż będzie mój. I jest.

Nie jest to forma ekspresji popierana przez starszą (ode mnie) część mojej Rodziny, która zdecydowanie traktuje to jako wybryki więzienne. Natomiast czasy się zmieniają. Ja żyję w takich kiedy bardzo mi się to podoba. I dorosłam również do tego, że jeżeli mi się podoba – to nie oglądam się na innych tylko wchodzę w to.

Wpis dedykuję Mamie i Teściowej. Dwóm Kobietom, które kocham nad życie a które nie zrozumieją mojego wyboru i mojej decyzji.

A jakie Wy macie zdanie na temat tatuażu? Może macie jakieś inne symbole, które przypominają Wam o bardzo ważnych kwestiach w Waszym życiu? Jakie macie „talizmany” na wzmacnianie siebie?
Podzielcie się proszę z czego czerpiecie siłę?

Moje tatuaże Katarzyna Sadowska

KOMBINEZON – Born2be

BUTY – Born2be

BIŻUTERIA – APART

ZEGARK – CLUSE

Moje tatuaże Katarzyna Sadowska

Moje tatuaże Katarzyna Sadowska

Moje tatuaże Katarzyna Sadowska

Moje tatuaże Katarzyna Sadowska

Moje tatuaże Katarzyna Sadowska