Instagram

Hej,

Rozpoczęłam wyzwanie. I potem zniknęłam. Lakonicznie i bardzo zdawkowo odpowiadałam na pytania co się ze mną dzieje. Dojrzewałam do tego, że będę musiała się wytłumaczyć. Różne miałam na to pomysły. Zrozumiecie, że miałam grypę żołądkową, tylko, że dokuczyła mi przez 2 dni a zniknęłam na dłużej. Zrozumiecie, że zajęcia szkolne i staż – jednak to nie zajmowało całego dnia.

I zastanawiając się jak się Wam wytłumaczyć – pomyślałam, że najlepiej jak powiem Wam prawdę. Ta – chociaż nie zawsze bywa spektakularna i odpicowana na pokaz – to jednak ma szansę zawsze się obronić. Tak myślę.

Otóż zniknęłam bo miałam dość instagrama. I dałam sobie do tego prawo. Zniknęłam bo poczułam, że zgubiłam sens tego co chciałam robić. Że od jakiegoś czasu moją głowę pochłania walka – identyczna do tej z wiatrakami – walka z algorytmami. Statystyki lecą na łeb, liczba komentarzy spada, zaangażowanie niższe niż rok temu. Więc czytałam, by wrzucać posty przed 10-tą, później jednak, że o 21-ej. Później, żeby dodawać raz dziennie, później by 2 razy dziennie. Później by odlubiać konta, które polubiłam bo nie można ich mieć tak dużo. Bo instagram wtedy widzi, że jestem fake’owym kontem (czyżby???) i za karę obcina zasięgi. Jak ja wywalałam – to i mnie wywalano. A na dodatek z góry skazywałam się na porażkę – bo wrzucałam zdjęcia zrobione kilka dni wcześniej i to jeszcze aparatem. No a tego instagram to wspierać nie będzie. A wręcz przeciwnie. Zrobi wszystko by takie posty ukryćJ I …. I iii już prawie brałam się za pisanie – ale czas zabierało przygotowanie hasztagów. Bo bez nich to jak pisanie do szuflady. No więc niby próbowałam …po pierwsze czy nie są zbanowane. Nie daj boże dać hasztag kobieta po angielsku. To żywy mord na własnej widowni. A skoro ma się treści dedykowane kobietom to wiecie, że musiałam się pilnować. Więc wnioskuję, że za każdą moją nierozwagę skutecznie podpadałam instagramowi. Przyznaję, że temat hasztagów nie podszedł mi od początku. Myślę, że z uwagi na używane z rozmachem przeze mnie hasztagi , pozwoliły mi na mistrzowskim poziomie ukrywać własne posty. Taka kara spotyka tych, którzy wpisują hasztagi, które przychodzą im do głowy. Przecież to logiczne, że mali używają hasztagów mało popularnych duzi – popularnych.

Ale czarę mojej goryczy przelała przyznana mi blokada za naruszenie zasad społeczności udzielona za odpowiadanie na komentarze pod własnym postem. Właściwie takie naruszenia powinno się tępić w mediach społecznościowych. Blokada powinna być zdjęta dopiero w momencie puszczenia oficjalnych przeprosin. Ale czy ktoś by je zobaczył. Czy oby #sorry nie jest objęte banem?

I żeby była jasność. Nie neguję faktu, że świetny content się obroni i nie da się nawet obecnym algorytmom. Ja mówię tylko o tym, że dałam się wciągnąć w popularną ostanio, instagramową gierkę. Że dołączyłam do maratonu, który biegł po nowinki – najpierw jak rosnąć na instagramie . Potem już na oparach goniłam za informacjami jak nie stać się niewidzialnym. Wszyscy przecież pytają o zasięgi. Przecież to o zasięgi chodzi.

Otóż nie. I potrzebowałam tych kilku dni bez internetu, bez instagrama, algorytmów, bez kontaktu by odpowiedzieć sobie na pytanie – na czym mi właściwie zależy? Dałam wciągnąć się w świat liczb. Liczb, które w cyfrowym świecie klasyfikują człowieka do dużozasięgowych hasztagów lub tylko do małych. Dałam się wciągnąć w wyścig po jak najlepsze statystki. #wstyd . Przyznaję się do tego. I czuję, że nie chcę być dłużej niewolnikiem instagrama. Głównym moim miejscem chcę żeby był blog. Jeżeli ktoś chce być ze mną to zapraszam właśnie na www.lessthanperfect.pl.

Jeżeli czytasz te słowa – to wiedz, że to na czym mi zależy to kontakt z Tobą, wspólny spacer w kierunku lepszego jutra. To co chcę byśmy wzajemnie sobie dawali to wsparcie w gorszych chwilach i radość wspólnie przeżywana w lepszych.

W ramach przeprosin za moją nieobecność mam coś dla Ciebie. Świetny dokument o tym jaką siłę mają influencerzy. Ten dokument daje do myślenia.

Nie pożałujesz, obiecuję.

 

TRAILER – ZOBACZ TU 

ZOBACZ na Netflix – FYRE

 

Instagram Instagram Instagram Instagram Instagram Instagram

 

 

 

lessthanperfect.pl

Prowadzę te konta Z MYŚLĄ o nauce KOCHANIA nieperfekcyjnego ŻYCIA. Bo życie można przeżyć CIEKAWIE i z dobrą ENERGIĄ. Dlatego LESS THAN PERFECT to miejsce inspiracji dla osób chcących się rozwijać i dla tych co chcą uwierzyć w siebie. To miejsce nauki kochania życia od zaraz i tu zaczynamy od pokochania siebie. To miejsce gdzie zachęcam by zmieniać się wspólnie ze mną na lepszą wersję siebie.  To miejsce nauki odnajdowania szczęścia w codzienności. To miejsce gdzie uczymy się od siebie, szukamy wzajemnych inspiracji. Jeżeli też chcesz coś zmienić w swoim życiu - to zostań ze mną. 

Ostatnie video