Właśnie popełniłam wpis dla „nikogo” bo przecież nikogo z nas już dziś nie obchodzą liczby w social mediach. I ze świecą w ręku szukać kogoś kogo by ten fakt frustrował. Rozumiemy specyfikę czasów poucinanych zasięgów. I nikt a nikt emocjonalnie do tego nie podchodzi. Frustracja z tego powodu? Przeżytek.

Prawda?

Bo to przecież niedorzeczne. To decydują algorytmy. Ciekawy content wygrywa. I w żaden sposób nie ma to logicznych podstaw by uszczknąć nam zdrowia psychicznego. Frustracja z tego powodu? Przeżytek.

Prawda?

Przecież kto lepiej jak nie my, Twórcy internetowi, wie że są ogromne konta bez hasztagów i świetnie im się wiedzie jak i takie co przy 30 ani drgną. Zupełnie nas to nie rusza bo przecież skupiamy się na sednie naszej działalności. Przecież to miłość do tworzenia przywiodła nas na te portale i cały czas jest to źrodłem naszego szczęścia. Frustracja z tego powodu? Przeżytek.

Prawda?

Otóż gdyby tak było to podczas tegorocznej imprezy dla Twórców Internetowych Influecner Live Poznań nie dowiedziałabym się podczas przerw, że:

NIE WOLNO już nikogo odfollowowywać – bo instagram tego nie lubi. Pech chciał, że zrobiłam to całkiem niedawno w kilku tysiącach przypadków. Kiedyś miałam taką ułańską fantazję, że obserwowałam każdego z kim zamieniłam słowo czy komentarz. Takie mi się to wydawało odpowiednie, na miejscu i grzeczne i co było dla mnie bardzo ważne – pozbawiające złudzenia, że kogoś lekceważę. Mój błąd. Taka kindersztuba zza czasów Króla Ćwieczka zamarzyła mi się w mediach społecznościowych.

KONIECZNIE TRZEBA dużo rozmawiać w DM’ach. Wtedy algorytm widzi, że jesteśmy cenni bądź cenniejsi dla instagrama.

Od razu zgłaszam, że nie ponoszę odpowiedzialności za rady wysłuchane podczas przerw. Bo ja stosunkowo sporo rozmawiam w DM’ach i nie umiem na swoim przykładzie potwierdzić żadnych wzrostów. Ale może algorytm już na tyle jest inteligentny, że ocenia jakość tych rozmów. (haaa, hahaa no nie wiem, nie wiem…:).

I od razu zaznaczam, że nie jest to wpis o sposobach jak rozhulać media społecznościowe w 30 dni. Ani też w żadnym wypadku nie jestem przeciwniczką merytorycznej wiedzy na temat skutecznego działania w mediach w których jesteśmy obecni.

To co okazało się dla mnie szalenie ważne i to co bardzo mnie uderzyło to, że w czasie weekendu pomiędzy radością, nauką, zabawą przelała się duża ilość frustracji i poczucia krzywdy. I bardzo mi z tym źle. Został we mnie smutek, że wcale nie tak łatwo odciąć się od liczb. I problem ten dotyczy naprawdę wielu osób. Tych którym świetnie idzie też.  I gdyby to była jedynie przepustka do widełek zarobkowych to pół biedy. Ale ja usłyszałam, że niektórzy nierozerwalnie traktują to jako ocenę swojej twórczości. Co więcej – są od tej oceny uzależnieni. A tu coraz mniej możliwości pokonania frustracji.

To komu właściwie te liczby są potrzebne skoro rodzą tyle frustracji?

Za winowajców windujących progi cyferkowe najczęściej  postrzegamy Agencje, które potrzebują liczb by dowieźć projekty przed Klientem. Myślę, że każdy lubi mieć w rękawie coś – na co można zwalić całe zło tego świata. Więc jeżeli ma to dać poczucie bezpieczeństwa to warto ten argument sobie zostawić.

Ale ja mam inne obserwacje. I wierzę w ich siłę bo wynikają one też z rachunku sumienia jakiego dokonałam. Zawsze stoję na stanowisku by zacząć zmieniać świat od siebie.

Dlatego myślę, że zamiast sprawdzać „jak siadło” to co wrzuciliśmy lepiej przypomnieć sobie dlaczego zaczynaliśmy. Dlaczego? To taka fajna odskocznia od oczekiwań a powrót w miejsce gdzie robi się ciepło wokół serca.

A druga sprawa. Wynikająca z dlaczego. To, co chcieliśmy oferować światu?

Najbardziej odkrywcze potrafią być sprawy najbardziej oczywiste. Bo przez tą oczywistość stają się nie zauważone. No jak to?. Przecież każdy wie po co tworzy i codziennie coś daje swoim odbiorcom.

Prawda?

…..

Wciąż jeszcze sporo praktyk, które dają złudzenie, że uda się „urosnąć”. Znacie grupy socialowe gdzie wspólnie można sobie pomóc – tylko, że poza tym, że każdy tam wrzuca linka do swojej strony niewiele się dzieje? Każde miejsce gdzie możemy wrzucić link do swojego kanału jest fajne. Tylko czy w miejscu tym coś dajemy czy tylko chcemy wziąć? Może właśnie dlatego to nie działa?? Ja jestem nawet o tym przekonana. Nic nie działa na dłuższą metę jeżeli chcemy tylko brać. (albo tylko dawać 🙂 to druga strona).

Dlatego dziś zamiast statystyk polecam przyjrzeć się ile naszą twórczością dajemy innym. Czy wciąż mamy na celowniku powód z którym to wszystko zaczynaliśmy? Możemy zganiać na algorytmy, agencje, pogodę – ale jeżeli nie dajemy to też nie dostaniemy.

Dlatego bijąc się w pierś zapytałam siebie co wychodzi mi najlepiej. I jest to motywowanie innych, pokazywanie im ich silnych stron. Nie ma mojej zgody na tak powszechną frustrację i jednocześnie nie słuszną. Za dużo mamy do zaoferowania światu by tracić czas na frustrację, negatywne emocje czy krzywdzące myślenie o sobie. To idealistyczne podejście ale jeżeli mogłabym pomóc chociaż jednej osobie poprawić humor i pokazać jej ile w niej piękna – to warto. 

Dlatego tym, którzy czują, że w chwili obecnej utracili pewność siebie, potrzebują odświeżyć wiedzę na temat swoich możliwości – chciałam ofiarować swój czas i zaproponować konsultacje. Darmowe.

Godzinne spotkanie (w Warszawie) lub przez skype lub na czacie. Forma dowolna. Wymóg jedyny – to bym sprostała technicznie.

Zgłaszajcie się. :). Oferta ważna do wyczerpania zapasów:). Gdyby było tak dużo chętnych jak na ILPoznań to będę wybierać spośród osób, które udzielą najciekawszych komentarzy, spostrzeżeń.

Vlog z wyjazdu do Poznania można zobaczyć tu:

lessthanperfect.pl

Prowadzę te konta Z MYŚLĄ o nauce KOCHANIA nieperfekcyjnego ŻYCIA. Bo życie można przeżyć CIEKAWIE i z dobrą ENERGIĄ. Dlatego LESS THAN PERFECT to miejsce inspiracji dla osób chcących się rozwijać i dla tych co chcą uwierzyć w siebie. To miejsce nauki kochania życia od zaraz i tu zaczynamy od pokochania siebie. To miejsce gdzie zachęcam by zmieniać się wspólnie ze mną na lepszą wersję siebie.  To miejsce nauki odnajdowania szczęścia w codzienności. To miejsce gdzie uczymy się od siebie, szukamy wzajemnych inspiracji. Jeżeli też chcesz coś zmienić w swoim życiu - to zostań ze mną. 

Ostatnie video